Sardynia wygląda na małą wyspę, dopóki nie zaczniesz po niej jeździć. Dlatego ten plan to pętla autem — żeby nie tracić dni na powroty do tego samego hotelu, a każdą noc spać już bliżej kolejnego miejsca.
Plan zakłada wolne tempo — maksymalnie jedno „duże" miejsce dziennie, reszta to plaże, jedzenie i czas. Wszystkie ceny są realne, z września 2024, przeliczone na złotówki po kursie 4,30 zł/€. Linki prowadzą do konkretnych miejsc, które sama sprawdziłam.
Gdybym jechała jeszcze raz, zostałabym w Alghero o jeden dzień dłużej, a w Cagliari o jeden krócej.
Dlaczego baza w Alghero — a nie na słynnej Costa Smeralda
Najwięcej czasu przy planowaniu Sardynii zeszło mi nie na trasie, tylko na jednej decyzji: gdzie postawić główną bazę na pierwsze trzy noce. Większość poradników z miejsca wysyła na Costa Smeraldę — północno-wschodni skrawek wyspy z turkusowymi zatokami z folderów. Sprawdziłam ją uczciwie i świadomie z niej zrezygnowałam.
Powód pierwszy to pieniądze. Costa Smeralda powstała jako kurort dla bogatych i nigdy nie przestała nim być — ten sam standard apartamentu kosztuje tam dwa, trzy razy więcej niż na zachodnim wybrzeżu, a parking pod plażą potrafi być droższy niż obiad. Płaci się za nazwę i sąsiedztwo jachtów, nie za to, co realnie zobaczysz.
Powód drugi to charakter. Alghero ma starówkę z katalońską przeszłością, żywe miasto poza sezonem, port, na którym je się kolację wśród miejscowych, i mury obronne, z których codziennie ogląda się zachód słońca. Costa Smeralda jest piękna, ale pusta — to plaże i resorty bez tkanki miejskiej. Na bazę, do której wracasz co wieczór przez trzy dni, wolę miejsce, które żyje.
Bazę wybiera się nie pod jeden najładniejszy dzień, tylko pod trzy zwykłe wieczory, które przy niej spędzisz.
I rzecz najważniejsza dla całego planu: z Alghero domyka się pętla. Zaczynając na zachodzie, jadę Bosą i Sinis na południe do Cagliari i wracam wschodem — nie cofam się ani razu. Gdybym zaczęła na Costa Smeraldzie, połowa trasy byłaby powrotem tą samą drogą. To jedna decyzja, ale ustawia rytm wszystkich dziesięciu dni.
Dzień po dniu
Dni 1–3 · za darmo10 dni · trasa zgodna z ruchem wskazówek zegara
Przylot i pierwszy wieczór
⌖ AlgheroLądowanie w Olbii, odbiór auta i przejazd na zachodnie wybrzeże. Pierwszy wieczór bez planu — tylko spacer po starówce i kolacja przy porcie.
Grota Neptuna i klify Capo Caccia
⌖ AlgheroPełny dzień nad morzem. Rano łodzią do Grotty di Nettuno, popołudnie na plaży Le Bombarde, wieczór znów w mieście.
Bosa — najładniejsze miasteczko wyspy
⌖ AlgheroKrótka, ale najpiękniejsza droga nadmorska na Sardynii — Litoranea Alghero–Bosa. Kolorowe domy nad rzeką i zamek Malaspina.
Resztę Sardynii mam już rozpisaną — co do godziny
Pierwsze trzy dni masz wyżej. Dalej zaczyna się to, na co zeszło mi najwięcej researchu: antyczne Tharros, stolica Cagliari, dzika Costa Rei i sprytny powrót. Zostaw e-mail, a wyślę Ci cały 10-dniowy plan w PDF — gotowy na telefon, działa też bez zasięgu.
Jeden e-mail, jeden plan. Zero spamu — obiecuję.
Twojego adresu nie przekażę nikomu i nie zapiszę Cię do newslettera bez pytania.
Coś poszło nie tak — spróbuj jeszcze raz.
↓ twój kierunek tutaj
Chcesz taki plan dla swojego wyjazdu?
Ten plan zrobiłam dla siebie. Twój zrobię tak samo dokładnie — pod twój kierunek, daty i budżet.
Wyślij zapytanie →